...fascynacje, frustracje i fantazje
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      



,

statystyka

Wpisy z tagiem: noblista

piątek, 14 stycznia 2011


- Czy chce pan najpierw zobaczyć rzecz?
Takie słowa słyszy od lekarza Ptak, gdy przyjeżdża do szpitala, do swego nowo narodzonego syna: organizmu na poziomie rośliny, nienormalnego noworodka z purpurową naroślą z tyłu głowy, potwora.
Dla 27-letniego Ptaka takie dziecko jest zamachem na jego wolność, spokój, marzenia o wyjeździe do Afryki. Nie wyobraża sobie spędzić reszty życia z tym potworkiem na karku.
     - Dziecko świetnie ssie mleko i ma bardzo żwawe ruchy rąk i nóg.
     Po kiego diabła pije to mleko i ćwiczy ruchy? - o mało nie spytał z wyrzutem Ptak, ale się powstrzymał.
Żeby syn nie przybierał na sile, można mu zmniejszyć racje żywnościowe i zastąpić mleko wodą z cukrem. Nie warto operować, bo przecież nie ma gwarancji sukcesu. No i nie ma sensu nadawać mu imienia, skoro i tak powinno umrzeć.
Podczas gdy jego żona leży w szpitalu i o niczym nie wie, Ptak kombinuje, jak by tu się pozbyć dziecka, mając jednocześnie czyste sumienie i unikając odpowiedzialności. Najlepiej by było, gdyby samo skonało z wycieńczenia w klinice.
Przytłoczony wyrzutami sumienia i trudną sytuacją, Ptak ucieka w alkohol i ramiona dawnej przyjaciółki. I wyczekuje tego upragnionego, ostatniego telefonu ze szpitala, który ma mu przynieść ulgę i ukojenie.

"Sprawa osobista" to oparte na wątkach autobiograficznych studium dojrzewania, bolesnej nauki odpowiedzialności oraz walki egoizmu z poczuciem obowiązku.
Ōe napisał tę książkę w 1964 roku, rok po narodzinach swojego niepełnosprawnego syna. Choć rzecz jasna pojęcia nie mam, na ile autor wzorował bohatera na sobie, to podejrzewam, że poruszenie tak trudnego, osobistego  tematu, wywlekanie na światło dzienne rzeczy, o których się nie mówi i do których nie wolno się głośno przyznawać, musiało wymagać z jego strony mnóstwa odwagi.

Autor - co mnie zaskoczyło, bo spodziewałam się delikatniejszego stylu - operuje mocnym słownictwem bez cienia subtelności. Opisuje rzeczywistość w dobitny, lecz wyrafinowany sposób. I w takiej właśnie soczystej, intensywnej formie prowadzi nas przez mroczne, niewygodne ścieżki psychiki - nie tyle Ptaka, co człowieka w ogóle. W przerażająco ludzki sposób pokazuje, jak bardzo można okłamywać samego siebie w imię teoretycznie lepszego samopoczucia. I sugeruje, co chyba najsmutniejsze, że zawsze, także wobec największej tragedii, jesteśmy zdani tylko i wyłącznie na siebie, nawet pomimo obecności drugiego człowieka.

Co ciekawe, nie wyrobiłam sobie zdania na temat postępowania Ptaka. Nie czułam do niego sympatii, ale też nie byłam w stanie go potępić. Porównywanie jego zachowań do rzeczywistości, jaką ja znam, byłoby zwyczajnie głupie: zupełnie różne czasy, inna mentalność, a i medycyna wraz ze świadomością ludzką zdążyły się trochę przez ten czas rozwinąć. Poza tym całkiem możliwe, że Ōe trafił w któryś z moich czułych punktów i podświadomie czuję, że zwyczajnie nie jestem upoważniona, by pierwsza rzucić kamieniem.

Mocna książka. Polecam.