...fascynacje, frustracje i fantazje
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      



,

statystyka

Wpisy z tagiem: Philip Wilson

wtorek, 28 października 2008

"Oko jadeitu" jest powieścią wielowymiarową i wielowątkową. Mamy tutaj handlarzy antykami, krótką historię zniszczenia dóbr kultury narodowej, mamy obozy pracy i mroczną tajemnicę rodziny głównej bohaterki, Mei; mamy także nieszczęśliwą miłość, poczucie wyobcowania i niedopasowania do współczesnego świata.

Priorytetem w tym świecie jest robienie kariery i dążenie do awansu, by zdobyć pozycję, która pozwoli na godne życie, a także zdobywanie kontaktów - często wbrew sobie, kosztem ideałów i marzeń. Najbardziej liczą się właśnie znajomości - bez nich nie ma szans na przyzwoitą opiekę w szpitalu czy mieszkanie o nieco wyższym standardzie niż ciasne, brudne, zatłoczone klitki, w których zmuszeni są mieszkać wszyscy ci, którzy przyjechali do Pekinu w nadziei na lepszą przyszłość. Posiadanie wpływów jest najważniejsze; bez tego jest się praktycznie nikim.

Książka pokazuje, że takie zachowanie wykształciło się w ludziach głównie w czasach rewolucji kulturalnej, kiedy to sytuacja polityczna zmuszała ich do dokonywania trudnych wyborów i popełniania desperackich, nieludzkich wręcz czynów. Aby przeżyć, trzeba było kombinować. Nierzadko, aby nakarmić rodzinę czy ocalić ją od zesłania do obozu pracy, uciekano się do najróżniejszych niemoralnych zachowań. Posiadanie znajomości, które mogły pomóc w tej walce o przetrwanie, już wtedy zaczęło być niezwykle ważne, a przez te wszystkie lata po rewolucji Chińczycy jeszcze bardziej utwierdzali się w tym przekonaniu.

Jest to kawał całkiem dobrej, choć brutalnej, powieści. Dobrze mi się ją czytało, choć nie ma tutaj nagłych zwrotów akcji i nie oczekiwałam z zapartym tchem na kolejne wydarzenia. Wątek kryminalny (poszukiwanie przez Mei tytułowego oka jadeitu) jest tutaj tak naprawdę tylko pretekstem do ukazania tragicznych skutków rewolucji - wypaczenia moralnego.

Jednak nie fabuła, a opisy Pekinu urzekły mnie w tej książce najbardziej. Autorka bardzo obrazowo przedstawiła dwa skrajnie różne światy, z powodzeniem jednak współistniejące ze sobą w jednym mieście. Z jednej strony mamy świat ubogi, z zatęchłymi ulicami, obskurnymi lokalami, brudem, hałasem i biednymi, prostymi ludźmi; z drugiej jest świat pełen przepychu i bogactwa, z luksusowymi samochodami, niesamowicie drogimi apartamentami i pięknymi kobietami noszącymi wytworne sukienki i kosztowną biżuterię.

Czaję się teraz na "Papierowego motyla" :)