...fascynacje, frustracje i fantazje
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

,

statystyka

informacyjnie

czwartek, 29 kwietnia 2010



Wyczaiłam właśnie, że o godzinie 20.00 na TVP Kultura puszczają dzisiaj "Samarytankę" Kim Ki-duka.

Gorąco Was zachęcam do obejrzenia!

piątek, 23 października 2009

Powieść Audrey Niffenegger, "The Time Traveler's Wife", najpierw została wydana przez Świat Książki w 2004 roku. Tytuł przetłumaczono jako "Miłość ponad czasem":




Trzy lata później to samo wydawnictwo wypuściło ją ponownie, tym razem jako "Żonę podróżnika w czasie":



Wkrótce na ekrany polskich kin wejdzie ekranizacja tej powieści pod tytułem "Zaklęci w czasie". Taki sam tytuł nosić będzie kolejne wydanie książki, która tym razem ukaże się nakładem wydawnictwa Nowa Proza:




Całe to irracjonalne zamieszanie z tytułami określiłabym jednym słowem: groteska.
Normalnie chyba tylko w Polsce jedna książka może mieć trzy różne tytuły.


Powyższa sytuacja przywodzi mi na myśl polskie wydania dwóch powieści Jodi Picoult, które przeżywam od dawna i nad którymi wciąż nie mogę przejść do porządku dziennego.

Świat Książki wydał powieść tej autorki, "The Pact", w 2000 roku pod tytułem "W imię miłości" (i z koszmarną okładką, nawiasem mówiąc):



Osiem lat później Prószyński i S-ka wypuścił "Perfect Match" pod tytułem... "W imię miłości" (już mniejsza o wierność tłumaczenia tytułów):




Jakby tego było mało, kilka dni temu ukazała się, też nakładem Prószyńskiego, powieść "The Pact", tym razem jako "Karuzela uczuć":





Czyli mamy w Polsce dwa "The Pacty" pod dwoma różnymi tytułami oraz jeden tytuł na dwie różne powieści tej samej autorki.

I bądź tu, czytelniku, mądry.



Czy Świat Książki zastrzega sobie prawa do tłumaczeń tytułów i inne wydawnictwa muszą tak później kombinować? Bo nic innego mi w tej sytuacji do głowy nie przychodzi.


I czy tylko ja dostrzegam tutaj brak szacunku dla polskich czytelników?

wtorek, 22 września 2009

Pewnie już wiele z Was słyszało o tej akcji, ale myślę, że nie zaszkodzi o niej przypomnieć, a z całą pewnością warto ją nagłośnić :)



Zespół Allegro wraz z wydawnictwem Dwie Siostry postanowili zorganizować akcję "Ulubiona książka z dzieciństwa".


Zasady są proste: w pierwszym etapie konkursu, który potrwa do 15 października, zgłaszacie tutaj do trzech tytułów książek (uzasadnienie wyboru nie jest konieczne, lecz z pewnością mile widziane). Jedynym ograniczeniem jest to, że powinny one być przeznaczone dla dzieci do 10 roku życia. Spośród Waszych propozycji wybranych zostanie pięć tytułów.
Drugi etap potrwa od 30 października do 12 listopada i będzie polegał na oddaniu głosu na jedną z tych pięciu książek. Zwycięski tytuł zostanie wydany przez Dwie Siostry w serii Mistrzowie Ilustracji.

Główną nagrodą w konkursie jest cała seria Mistrzowie Ilustracji.


Gorąco Was zachęcam do wzięcia udziału w akcji; do pogrzebania w zakamarkach pamięci i, chwilowego chociaż, cofnięcia się w czasy Waszego dzieciństwa.

sobota, 07 marca 2009

Z reguły mam wrażenie, że o wszystkim dowiaduję się ostatnia. Tak jest i tym razem; podejrzewam, że wszyscy już wiecie o tym, co ja odkryłam dopiero wczoraj. Mimo to i tak o tym napiszę ;)




O czym mowa? Ano o młodziutkim jeszcze wydawnictwie Kwiaty Orientu, mającym na celu promocję kultury koreańskiej.





Wydawnictwo zostało założone w 2007 roku przez dwie absolwentki filologii koreańskiej na UW, Marzenę Stefańską i Edytę Matejko-Paszkowską. Powodem była oczywiście miłość do Korei i pragnienie przybliżenia tamtejszej kultury polskim czytelnikom.



Dotychczas wydawnictwo wypuściło na rynek dwie książki (a przynajmniej tyle udało mi się znaleźć), a w kwietniu ma się ukazać kolejna.



Pak T'aewon - "Dzień z życia pisarza Kubo"



Częściowo autobiograficzna powieść przedstawiająca refleksje koreańskiego pisarza spacerującego ulicami Seulu w czasie japońskiej okupacji. Jest zwierciadłem świadomości intelektualisty, wobec epoki, w której przyszło mu żyć. Poruszająca, misternie skonstruowana powieść Pak T'aewona stała się inspirację dla wielu pokoleń koreańskich pisarzy.





Lena Świadek - "Zaproszenie na kimchi"



Książka jest typem dziennika pisanego podczas trzyletniego pobytu w Korei przez autorkę, która pracowała tam jako nauczycielka angielskiego. To pierwszy dziennik tego typu o Korei.




Bardzo się cieszę, że takie wydawnictwo powstało. Literatura koreańska nie jest, niestety, w Polsce popularna, a chciałabym (tak egoistycznie, bo Korea mnie fascynuje), żeby to się zmieniło. Dotychczas miałam okazję poznać Koreę głównie z filmów lub różnego rodzaju blogów - czas wreszcie przerzucić się na inny środek przekazu :) Wprawdzie na moim regale "Mogę odejść, gdy zechcę" Kim Young-ha (nie podejmuję się odmiany) czeka cierpliwie na swoją kolej, ale miło jest mieć większy wybór, prawda? ;)

W każdym razie ja za Kwiaty Orientu będę mocno trzymać kciuki!

piątek, 13 lutego 2009



Ten książkowy wytwór został popełniony przez Setha Grahame-Smitha, który z "Dumy i uprzedzenia" zostawił prawie 85% oryginalnego tekstu, a od siebie dodał tu i ówdzie makabrycznego zombie.

Jak podaje Gazeta.pl:
"Pride and Prejudice and Zombies" przedstawia miłosne perypetie sióstr Bennet w nieco innym świetle. Oto w Meryton w tajemniczych okolicznościach zmarli powracają do życia. Śmiała Elizabeth Bennet próbuje okiełznać grożące miasteczku niebezpieczeństwo, ale jej uwagę odwraca pojawienie się uwodzicielsko pięknego, lecz aroganckiego pana Darcy'ego.
Chociaż książka ma trafić do sprzedaży dopiero w maju, to podobno wytwórnie filmowe już teraz toczą walkę o prawa do jej ekranizacji.


Prowokacja? Kiepski żart?
Dla mnie zdecydowanie profanacja.