...fascynacje, frustracje i fantazje

,

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Lutowa lista pragnień


Kolejność nieprzypadkowa :)



Lisa See - "Dziewczęta z Szanghaju"



Fascynująca saga obyczajowa, pełna zaskakujących zdarzeń i niezapomnianych postaci, która rozgrywa się przez dwadzieścia lat (1937-57), a zarazem frapująca panorama dwóch kultur, Wschodu i Zachodu. Dwie siostry, luksusowe modelki, wiodą beztroskie życie w Szanghaju. Pewnego dnia zamienia się ono w piekło: rodzina plajtuje, na kraj napadają okrutni Japończycy. By ratować siebie i najbliższych, Pearl i May muszą wyjść za mąż za dwóch braci, Chińczyków z USA. Podczas trwającej wiele miesięcy podróży do mężów do Ameryki, płoche dziewczęta stają się dorosłymi kobietami z bagażem przykrych doświadczeń. Do Los Angeles docierają ze swą największą tajemnicą związaną z córeczką jednej z nich. Siostry nie wiedzą, że także w ich nowej rodzinie każdy ma coś do ukrycia i nikt nie jest tym, za kogo się podaje...

Wydawnictwo: Świat Książki




Katsu Kokichi - "Spowiedź samuraja"



Japonia sprzed blisko dwóch wieków - ta prawdziwa, z krwi i kości, a nie pism teoretyków bushido. Japonia widziana oczami ubogiego hatamoto, w której wprawdzie "duszę samuraja", szablę, można łatwo wycenić i sprzedać, a ulubioną formą rozrywki jest wizyta w dzielnicy rozkoszy, ale duch nie daje się okiełznać i spacyfikować urzędnikom szogunatu. Soczyście opisana rzeczywistość i realia życia samurajów czynią ze "Spowiedzi..." pierwszorzędne źródło wiedzy o tamtym czasie i ludziach.

Wydawnictwo: Diamond Books




Ruth Prawer Jhabvala - "W upale i kurzu"



Żona urzędnika administracji brytyjskiej w Indiach – piękna, rozpieszczona i znudzona Olivia – ucieka z hinduskim księciem, wzbudzając tym oburzenie angielskiej społeczności, zamieszkałej w małym, prowincjonalnym Satipurze. Pięćdziesiąt lat później wnuczka porzuconego przez Olivię męża przybywa do kraju słonecznego żaru, pustynnego pyłu i nędzy bazarów, aby odkryć kulisy dawnych wydarzeń.

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka




Melania Mazzucco - "Taki piękny dzień"



Kobieta, która próbuje odzyskać swoje życie. Policjant, który nie potrafi pogodzić się z końcem swojego małżeństwa i obsesyjnie myśli o byłej żonie, dzieciach, utraconej rodzinie. Ich dzieci - zagubione i rozdarte. A obok dwudziestoletni chłopak owładnięty marzeniami o lepszym świecie. I od lat chroniony przez policjanta przegrany senator, który nie zdaje sobie sprawy, że jego rodzina też się rozpada. Wokół Rzym, od peryferii po pałace władzy. Praca, szkoła, marzenia. Całe życie skoncentrowane w jednym dniu. Obyczajowy fresk, pełen ironii i współczucia, który chłonie się z zapartym tchem i który potwierdza status Melanii Mazzucco jako jednej z najlepszych współczesnych pisarek włoskich.

Wydawnictwo: W.A.B.

środa, 03 lutego 2010, germini

Polecane wpisy

  • Maj, part II

    Po pierwsze - Natsuo Kirino, mój niekwestionowany must-have.Po drugie - Nabokov. Tego pana przedstawiać chyba nie trzeba :)Po trzecie - książka Tomka Michniewic

  • Maj

    Po pierwsze - John Irving, z którego cieszę się nieprawdopodobnie, bo już się za nim stęskniłam :) (Nawiasem mówiąc, zadziwiające, że książki Irvinga nie wydają

  • Kwietniowe fajności ;)

    Największą chrapkę mam na Mansona :) Haruki Murakami - "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu"W roku 1982 Haruki Murakami sprzedał jazzowy bar i poświę

Komentarze
montgomerry
2010/02/03 21:53:21
to ja poproszę "W upale i w kurzu":) Pozdrawiam
-
miss_jacobs
2010/02/03 22:14:08
Ja chętnie przygarne ostatnią pozycję. Ostatnio czuję "pociąg" do literatury włoskiej :).
-
anulakote
2010/02/03 22:44:26
Ah, dzięki za info o See. Nie śledzę za bardzo zapowiedzi i nie miałam pojęcia, że pojawi się jej kolejna książka. Super. :D
-
padma
2010/02/04 00:06:27
O, nie wiedziałam, że "Heat and Dust" będzie po polsku, dobrze wiedziec, chociaż mnie kiedyś trochę rozczarowała, to chętnie do niej wrócę...
-
zosik
2010/02/04 10:28:56
Mam wrażenie, że "Heat and Dust" widziałam kiedyś, to znaczy film, nie książkę ;-)
-
hiliko
2010/02/04 12:42:11
Ty to nie rób list pragnień tylko łańcuszek nadrób ! :D
Nie no, wszystkie mnie kuszą. Żeś wyczaiła książki ;]
-
net.a.a
2010/02/04 22:13:42
Kolejność nieprzypadkowa mówisz :) No to się Lisa See powinna ucieszyć ;)
Mnie się najbardziej podoba trzecia okładka, a Melanii Mazzucco chciałabym coś kiedyś przeczytać.
-
chihiro2
2010/02/05 18:04:58
Jhabvala jest bardzo ciekawa pisarka, nigdy nic jej nie czytalam, ale ogladalam rozne filmy, do ktorych pisala scenariusze, czy ktore byly oparte na jej ksiazkach (tworzyla trojce razem z Ismailem Merchantem i Jamesem Ivorym). Ma polskie korzenie, a na mnie zrobilo wrazenie, jak Anita Desai mowila na spotkaniu, na ktorym bylam, ze obserwowala Ruth przy pracy (byly sasiadkami), jak ta pisze, gdy tylko dzieci wyjda z domu do szkoly i nie przerywa do ich powrotu. Anita tez tak robila i mowila, ze latwo bylo jednoczesnie wychowac czworke bodajze dzieci i robic kariere pisarska. Ale to byly Indie i takie rodziny mialy sluzbe, co na pewno pomagalo...
-
joanna_czytelnik
2010/02/05 20:13:41
"Taki piękny dzień" stał się właśnie wrogiem publicznym numer jeden, na którego będę polować z portfelem w ręku.
-
germini
2010/02/06 16:55:59
Montgomerry, ależ proszę bardzo! ;)

Miss_Jacobs, ja nie tyle do włoskiej, co do serii Z miotłą :)

Anula, nie ma za co :) Sama się cieszę z nowej See; już się bałam, że ŚK o niej zapomniał.

Padmo, a dlaczego Cię rozczarowała?

Zosik, ja bym bardzo chciała obejrzeć, ale najpierw wolę sięgnąć po książkę :) A skoro "masz wrażenie", to czy to oznacza, że film jest tak nijaki, że nie zostaje w pamięci na dłużej?

Hiliko, marudo Ty jedna ;)

Neta, jeśli już mowa o okładkach, to wolę tę ostatnią. Pierwsza jest za to "nie tegez"; jakieś takie zniekształcone są te twarze ;) Z Mazzucco nie miałam jeszcze do czynienia, ale chciałabym :) A z See się szalenie cieszę; bardzo lubię jej książki. Przeczytałam 100% tych wydanych w Polsce (czyli wszystkie trzy ;)) i chcę więcej :)

Chihiro, nie widziałam wielu filmów Ivory'ego, ale te, które widziałam, bardzo mi się podobały. Chcę poznawać go dalej, ale najpierw wolę sięgnąć po książki, które zekranizował (jak "W upale i kurzu" czy "Córka żołnierza nie płacze"). Stąd to zainteresowanie Jhabavalą (czy jak to się odmienia ;)).

Joanno, a zatem życzę udanych łowów! :)
-
2lewastrona
2010/02/07 15:16:35
ja BARDZO czekam na Mazzucco :)